Sejm nie zdołał ponownie uchwalić zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Do odrzucenia prezydenckiego sprzeciwu zabrakło 27 głosów. Oznacza to definitywny koniec prac nad regulacjami, które po raz pierwszy w Polsce miały stworzyć możliwość formalizacji związków partnerskich, w tym jednopłciowych.
W czwartek Sejm ponownie zajął się ustawą o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawą zawierającą przepisy wprowadzające. Obie regulacje zostały przyjęte przez parlament pod koniec maja, ale 17 lipca ich podpisania odmówił prezydent Karol Nawrocki.
Do ponownego uchwalenia ustawy po prezydenckim wecie konieczne jest uzyskanie większości 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W czwartkowym głosowaniu nad pierwszą z ustaw uczestniczyło 431 parlamentarzystów, co oznaczało, że do przełamania weta potrzebnych było 259 głosów.
Za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 232 posłów, przeciw było 199. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Zwolennikom nowych przepisów zabrakło więc 27 głosów do wymaganej większości.
Podobnie zakończyło się głosowanie nad ustawą wprowadzającą. Wzięło w nim udział 432 posłów, dlatego wymagane było 260 głosów. Za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 232 parlamentarzystów, przeciw – 200. Także w tym przypadku nikt nie wstrzymał się od głosu.
W konsekwencji postępowanie ustawodawcze dotyczące obu regulacji zostało zakończone.
Pierwsza taka regulacja w Polsce
Ustawa o statusie osoby najbliższej miała umożliwić dwóm pełnoletnim osobom zawarcie przed notariuszem umowy o wspólnym pożyciu, która następnie byłaby rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Rozwiązanie byłoby dostępne również dla par jednopłciowych.
Umowa miała regulować szereg spraw dotyczących wspólnego życia. Przepisy przewidywały między innymi możliwość ustanowienia wspólności majątkowej, obowiązku alimentacyjnego oraz uregulowania prawa do mieszkania, dostępu do informacji medycznej czy kwestii związanych z pochówkiem.
Do umowy można byłoby również dołączyć aneks zawierający testamenty obu osób.
Byłyby to pierwsze w historii Polski przepisy tworzące odrębną, sformalizowaną instytucję prawną dla związków partnerskich, w tym jednopłciowych. Dotychczas polskie prawo nie przewiduje możliwości zawierania przez takie pary związku posiadającego własny, kompleksowy status prawny.
Prezydent powoływał się na konstytucyjną ochronę małżeństwa
Karol Nawrocki odmówił podpisania obu ustaw 17 lipca. Przedstawiając w Sejmie argumentację prezydenta, szef jego gabinetu Paweł Szefernaker wskazywał między innymi na wątpliwości dotyczące zgodności nowych regulacji z Konstytucją, w szczególności z jej art. 18.
Przepis ten stanowi, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.
Kancelaria Prezydenta podkreślała jednocześnie, że sprzeciw wobec ustawy nie oznacza kwestionowania realnych problemów osób pozostających w związkach nieformalnych. Według stanowiska przedstawionego w Sejmie państwo powinno umożliwiać takim osobom uporządkowanie kwestii życiowych, medycznych czy urzędowych, ale rozwiązania te powinny być zgodne z Konstytucją i nie tworzyć instytucji konkurencyjnej wobec małżeństwa.
Spór o formalizację związków jednopłciowych
Kwestia prawnego uznania par jednopłciowych od lat jest również przedmiotem postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. ETPCz w swoich orzeczeniach wskazywał na obowiązek zapewnienia parom jednopłciowym odpowiednich ram prawnych umożliwiających uznanie i ochronę ich związku.
Ustawa o statusie osoby najbliższej miała być pierwszą polską regulacją wprowadzającą takie rozwiązanie w sposób kompleksowy. Jej zwolennicy przedstawiali ją jako sposób uporządkowania sytuacji prawnej osób pozostających w związkach nieformalnych. Przeciwnicy wskazywali natomiast, że zakres przewidzianych uprawnień prowadził do stworzenia instytucji zbliżonej do małżeństwa i podnosili wątpliwości dotyczące art. 18 Konstytucji.
Czwartkowe głosowanie zamknęło drogę do wejścia w życie przepisów uchwalonych 29 maja. Aby podobne rozwiązania mogły ponownie trafić do polskiego prawa, konieczne będzie rozpoczęcie nowego procesu legislacyjnego.
Coraz więcej związków nieformalnych
Dyskusja nad nowymi regulacjami odbywa się jednocześnie w sytuacji znaczących zmian struktury polskich rodzin.
Według danych Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku w ciągu dekady liczba rodzin w Polsce zmniejszyła się o około 800 tys., czyli 7,4 proc. Jednocześnie wzrosła liczba związków nieformalnych – z 316,5 tys. w 2011 roku do 552,8 tys. dziesięć lat później.
Zmniejszyła się również liczba dzieci wychowywanych przez małżeństwa. W ciągu dekady spadek wyniósł 13,9 proc., przy jednoczesnym wzroście liczby małżeństw bez dzieci.
Ostateczne utrzymanie prezydenckiego weta oznacza, że przyjęta przez parlament próba stworzenia nowej instytucji prawnej dla par pozostających poza małżeństwem zakończyła się niepowodzeniem. Spór o prawne uregulowanie sytuacji związków nieformalnych, w tym jednopłciowych, pozostaje jednak otwarty.
Źródło: PCh24.pl, PAP